We wtorek 15 listopada br. młodzież z pilskiego I LO miała okazję uczestniczyć w wykładzie prowadzonym przez Stanisława Srokowskiego w Młodzieżowym Domu Kultury „Iskra”. Twórca opowiadań o tragicznych losach Kresowiaków został zaproszony na to spotkanie przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, które jako jedno z oddziałów prężnie działa na obszarze Piły. Wykład dotyczył ludobójstwa, którego dokonali Ukraińcy na niewinnych Polakach w okresie II wojny światowej.

Młodzi ludzie nie mieli dotąd tak bliskiej styczności z historią Polaków na Kresach Wschodnich. Po zakończeniu wykładu, jak sami mówili, czuli smutek przeplatany z radością związaną z poznaniem prawdy na temat dotyczący ich narodu. Stanisław Srokowski to człowiek, który jako dziecko doświadczył okrucieństwa na tym obszarze przez co kilka z przytoczonych przez niego przykładów mordu i tortur stosowanych na Polakach widział na własne oczy. Los Polaków na Kresach określa jako pomijaną historię, którą on chce przywołać z niepamięci. W jednej ze swoich książek pisze: Zapominanie o zbrodniach to prosta droga do nowych zbrodni. Reżyser Wojciech Smarzowski ma podobne stanowisko w tej kwestii. Przywołuje słowa ks.T. Isakowicza-Zaleskiego: Kresowian zabito dwukrotnie. Po raz pierwszy siekierą, po raz drugi zapomnieniem. Podczas wykładu autor wiele razy podkreślał, że w zbiorach jego opowiadań żadna z historii nie jest fikcją literacką. Informacje, które zawarł w swoich książkach zbierał wiele lat, rozmawiając zludźmi, badając dokumenty.W trakcie wykładu przytaczał także wiele historii, wspomagał się mapami. Wielokrotnie wspominał, że to, co ukazane jest w filmie na obszarze Wołynia, zdarzało się też w innych obszarach na wschodzie. Odpowiedzią na pytanie dlaczego doszło do rzezi na Polakach było jedno słowo – nienawiść. Bardzo bliską mu historią był mord dokonany na Stasiu Rybickim, który jako niewinny, młody człowiek został bestialsko zamordowany. Widok skatowanych zwłok chłopaka wywarł na autorze wrażenie, które stało się przestrogą na lata. Zebrane dokumenty świadczą, że wszystkie egzekucje miały na celu pozbycie się Polaków z Ukrainy w taki sposób, aby do dziesiątego pokolenia Polacy nie patrzyli w stronę tego państwa. Jak podaje doktor Aleksander Korman Ukraińcy wykorzystywali w tym celu ponad 350 sposobów zadawaniaśmierci.

Współczesny obraz Ukrainy maluje się głównie niewiedzą na temat tamtych wydarzeń.Wynika to w szczególności z zatajania tak istotnych historycznych prawd. To wiąże się z tym, że Ukraina nie przyznaje się do dokonanych zbrodni, a to wzbudza narastający żal i niechęć między narodami. Jak twierdzi sam Srokowski, sytuacja na Ukrainie może się zmienić tylko wtedy, kiedy do władzy dojdzie odrodzone moralnie pokolenie, które usunie ze wszystkich placów pomniki hańby. Stanisław Srokowski już wcześniej znalazł twórców, którzy reagowali na zbrodnie dokonane przez ukraińskich nacjonalistów i uważali, że tylko prawda może być źródłem pojednania. Dmytro Pawłyczko napisał Będziesz, Ukraino, długo pamiętać, wykłute oczy…

Film Wojciecha Smarzowskiego pt. „Wołyń” w dużej części oparty jest na opowiadaniach Stanisława Srokowskiego. Sam autor mówi, że film ten powstał przeciwko nienawiści i skrajnemu nacjonalizmowi. Nadrzędnym celem tej ekranizacji jest ukazanie prawdy. Nie jest to akt nienawiści w stosunku do Ukrainy. Wręcz przeciwnie. Obaj twórcy zgodnie twierdzą, że może stanowić to akt pojednania między Polską a Ukrainą.

W wykładzie udział brali też starsi ludzie, którzy w dużej mierze wychowali się na Kresach. Słowa pana Stanisława Srokowskiego stały się dla nich retrospekcją tego, co sami przeżyli jako młodzi ludzie. Dziękowali za to, że tak bliska im historia nie została zapomniana lub zatajona. Oprócz podziękowań był też czas na pytania, wzruszające opowieści, dzięki czemu młodzież zetknęła się z żywymi przykładami tragicznych losów ludzi pochodzących z Kresów.

Aleksandra Kaczmarek

 

 

 

Kontakt

Telefon: 67 351 74 70

ul. Wincentego Pola 11
64-920 Piła